Tajska zupa curry
Tagi: Dania z makaronem, Dania z woka, Kurczak, Pikantne

Tajska zupa curry to przygoda
Jej doskonały, zróżnicowany smak, aksamitna konsystencja i przepiękny wygląd sprawiają, że w trakcie jedzenie zapominam o całym świecie i odpływam w świat niezwykłej przyjemności. Polecam jej przygotowanie. Siedząc nad miską ostrej, gorącej zupy przeniesiecie się z zimnej Polski w tropiki Tajlandii
:)
Składniki (duża porcja – 6-8 osób):
Przygotowanie:
Przed przystąpieniem do smażenia przygotowujemy sobie wszystkie składniki. W dużym woku rozgrzewamy olej sezamowy i krótko podsmażamy czosnek. Dodajemy pokrojonego w kostkę kurczaka i łodygi trawy cytrynowej (trawę wystarczy przekroić na pół – później musi zostać wyłowiona). Kolejno dodajemy cienkie plastry cebuli oraz posiekaną całą ostrą papryczkę. Składniki smażymy przez cały czas na najmocniejszym palniku. Dodajemy mrożonkę chińską. W trakcie przygotowywania regularnie przyprawiamy sosem sojowym. Kiedy składniki dobrze się ze sobą połączą dodajemy zieloną pastę curry, pędy bambusa, kiełki soi i mleko kokosowe (im więcej w puszce będzie gęstego „masła” tym lepiej. U mnie było go prawie 3/4 puszki
:)). Dodajemy tyle wody, aby osiągnąć konsystencje zupy (na tym etapie nie musi być gęsta). Zupę dokładnie mieszamy i pozwalamy się jej pogotować. Jednym z ostatnich składników jest por (powinien być lekko chrupiący w zupie). Całość ciągle mieszamy aby smaki się dokładnie połączyły. Usuwamy trawę cytrynową. Na koniec dodajemy makaron, który zacznie szybko zagęszczać zupę. Energicznie mieszamy i sprawdzamy miękkość makaronu (nie wolno go przegotować). Jeśli zupa będzie za gęsta dodajemy wody. Finalnie doprawiamy sosem sojowym do smaku. Podajemy bardzo gorącą ![]()
Przed przystąpieniem do smażenia przygotowujemy sobie wszystkie składniki:

W dużym woku rozgrzewamy olej sezamowy i krótko podsmażamy czosnek:

Dodajemy pokrojonego w kostkę kurczaka i łodygi trawy cytronowej (trawa wystarczy przekroić na pół – później musi być wyłowiona):


Kolejno dodajemy cienkie plastry cebuli:

oraz posiekaną całą ostrą papryczkę:


Składniki smażymy przez cały czas na najmocniejszym palniku. Dodajemy mrożonkę chińską. W trakcie przygotowywania regularnie przyprawiamy sosem sojowym:

Kiedy składniki dobrze się ze sobą połączą dodajemy zieloną pastę curry:

pędy bambusa, kiełki soi:


i mleko kokosowe (im więcej w puszce będzie gęstego „masła” tym lepiej. U mnie było go prawie 3/4 puszki
:)):

Dodajemy tyle wody, aby osiągnąć konsystencje zupy (na tym etapie nie musi być gęsta). Zupę dokładnie mieszamy i pozwalamy się jej pogotować. Jednym z ostatnich składników jest por (powinien być lekko chrupiący w zupie):


Całość ciągle mieszamy aby smaki się dokładnie połączyły. Usuwamy trawę cytrynową:



Na koniec dodajemy makaron, który zacznie szybko zagęszczać całość. Energicznie mieszamy i sprawdzamy miękkość makaronu (nie wolno go przegotować):

Jeśli zupa będzie za gęsta dodajemy wody. Finalnie doprawiamy sosem sojowym do smaku:

Podajemy bardzo gorącą ![]()


SMACZNEGO!
Polacy z Irlandii pozdrawiają Cię Mistrzu Kuchni znad talerza zupy tajskiej
cheers ! 
[Odpowiedz]
fotoprzepis.pl mówi:
dnia Październik 27th, 2010 o 19:24
A jak smakuje wersja z Irlandii ? Pozdrawiam również i ciekawi mnie czym poza fotoprzepisami się tam delektujecie ?
:):)
[Odpowiedz]
z tego co wiem, to nie smaży się na oleju sezamowym! dodaje się go do smaku i to pod koniec gotowania. ale przepis ciekawy, pewnie kiedyś spróbuję
[Odpowiedz]
fotoprzepis.pl mówi:
dnia Lipiec 19th, 2011 o 19:37
No niby potrawa robi się od oleju sezamowego gorzka, ale ja tego jakoś nie doświadczyłem
Nie mniej jednak faktycznie teoria głosi, iż olej sezamowy do smażenia się nie nadaje 
[Odpowiedz]