Baśka
Tagi: Imprezowe gotowanie

Owe ciasto to wspomnienie mojego dzieciństwa
Ciasto piekła moja ciocia Basia, a ja uwielbiałam jej pomagać w układaniu herbatników, polewać czekoladą… A potem to nieznośne czekanie aż wystygnie i będzie można zjeść! Próbowałam znaleźć przepis w Internecie – niestety bez skutku. Dokładnego przepisu nikt już nie pamięta, ale generalnie zasada jest taka: biszkopt, na to kisiel, na to herbatniki i polewa czekoladowa. Biszkopt upiekłam wg przepisu Dorotus76 i muszę się pochwalić, że to pierwszy w życiu biszkopt jaki mi wyszedł ![]()
http://mojewypieki.blox.pl/2009/06/Biszkopt-przepis-II.html
Polewa czekoladowa natomiast jest wg przepisu Meape ze strony
http://www.wielkiezarcie.com/recipe42996.html
Z racji, że przepis na ciasto został wymyślony i zmodyfikowany przez moją ciocię a nazwy jako takiej nie posiadał – nazwałam ciasto Baśka ![]()
Składniki:
Przygotowanie:
Oddzielamy białka od żółtek. Białka ubijamy na sztywno, następnie dodajemy stopniowo cukier dalej ubijając. Masa zgęstnieje – dalej ubijamy dodając powoli żółtka. Mąkę pszenna i ziemniaczaną mieszamy i stopniowo przesiewamy do ciasta jednocześnie lekko mieszając (najlepiej na najniższych obrotach miksera). Blachę wykładamy papierem do pieczenia, wylewamy na nią ciasto i pieczemy w piekarniku w temperaturze 160-170 stopni ok. 30-40 minut (do tzw. suchego patyczka). Po upieczeniu i wyjęciu z piekarnika (koniecznie!) rzucamy blachą z ciastem na podłogę/tapczan/coś twardego z wysokości ok. 60 cm. Można z 2-3 razy. Usunie to równomiernie pęcherzyki powietrza z ciasta i sprawi ze biszkopt będzie równy i nie opadnie. Po „rzucaniu” stawiamy formę z ciastem do piekarnika z uchylonymi drzwiczkami do ostygnięcia.
Gdy ciasto już ostygnie zagotowujemy 2 kisiele wg przepisu na torebce – jednakże dodajemy mniej wody, żeby masa była gęstsza. Gorącym kisielem zalewamy biszkopt. Na to układamy ciasno jeden obok drugiego herbatniki petitki. Robimy polewę: margarynę rozpuszczamy w rondelku na małym ogniu, dodajemy cukier, kakao, śmietanę (uwaga na śmietanę żeby się nie zwarzyła – najlepiej w trakcie jej dodawania zdjąć rondelek z ognia i dodawać śmietanę powoli jednocześnie energicznie mieszając) i zagotowujemy. Żelatynę rozpuszczamy w 2 łyżkach gorącej wody i dodajemy do polewy energicznie mieszając. Gotową polewę wylewamy na herbatniki. Całość musi zastygnąć. Do podania kroimy na kształt petitek ![]()

![]()
Oddzielamy białka od żółtek. Białka ubijamy na sztywno, następnie dodajemy stopniowo cukier dalej ubijając. Masa zgęstnieje – dalej ubijamy dodając powoli żółtka:

![]()
Mąkę pszenna i ziemniaczaną mieszamy i stopniowo przesiewamy do ciasta jednocześnie lekko mieszając (najlepiej na najniższych obrotach miksera):

![]()
Blachę wykładamy papierem do pieczenia, wylewamy na nią ciasto i pieczemy w piekarniku w temperaturze 160-170 stopni ok. 30-40 minut (do tzw. suchego patyczka):

![]()
Po upieczeniu i wyjęciu z piekarnika (koniecznie!) rzucamy blachą z ciastem na podłogę/tapczan/coś twardego z wysokości ok. 60 cm. Można z 2-3 razy. Usunie to równomiernie pęcherzyki powietrza z ciasta i sprawi ze biszkopt będzie równy i nie opadnie. Po „rzucaniu” stawiamy formę z ciastem do piekarnika z uchylonymi drzwiczkami do ostygnięcia.

![]()
Gdy ciasto już ostygnie zagotowujemy 2 kisiele wg przepisu na torebce – jednakże dodajemy mniej wody, żeby masa była gęstsza. Gorącym kisielem zalewamy biszkopt:

![]()
Na to układamy ciasno jeden obok drugiego herbatniki petitki: 
![]()

![]()

![]()

![]()
Robimy polewę: margarynę rozpuszczamy w rondelku na małym ogniu, dodajemy cukier, kakao, śmietanę (uwaga na śmietanę żeby się nie zważyła – najlepiej w trakcie jej dodawania zdjąć rondelek z ognia i dodawać śmietanę powoli jednocześnie energicznie mieszając) i zagotowujemy. Żelatynę rozpuszczamy w 2 łyżkach gorącej wody i dodajemy do polewy energicznie mieszając:

![]()
Gotową polewę wylewamy na herbatniki. Całość musi zastygnąć:

![]()
Do podania kroimy na kształt petitek ![]()

![]()
Ja znam to ciasto pod nazwą delicja i z galaretką, pod którą smarowało się trochę masy, żeby nie wsiąkła. Dawno nie robiłam, dzięki za przypomnienie
[Odpowiedz]
Cudnie i pysznie, na pewno zrobie.
Link do przepisu na biszkopt prowadzi do zdjecia
[Odpowiedz]
Dziekuje za informacje. Link poprawiony.
[Odpowiedz]
Ciasto wygląda pięknie. Mam zamiar spróbować je zrobić w niedalekiej przyszłosci. Mogłabyś napisać jakich wymiarów masz foremke? Nie chcę wziąć za małej, bo może miejsca na kisiel zabraknąć;)
Pozdrawiam
[Odpowiedz]
Wygląda przepysznie!!! Na niedzielę będzie zrobione.Dziękuję za przepis.
[Odpowiedz]
W życiu nie widziałam tak udanego biszkoptu, a tym bardziej nie spodziewałam się, że wyjdzie spod mojej ręki
Problem stanowi to, że zamiast łyżki żelatyny dodałam łyżeczkę i polewa jest tak płynna, że zalała mi całe ciasto. Na szczęście udało się je uratować 
[Odpowiedz]
fotoprzepis.pl mówi:
dnia Wrzesień 19th, 2011 o 21:50
Hehe
Baaardzo mi miło to czytać
i fajnie że uratowałaś ciacho 
[Odpowiedz]